Start arrow Ballady i romanse arrow Rękawiczka
Home    Contacts
Lektury szkolne
Menu witryny
Start
Forum dyskusyjne
Napisz do nas
Szukaj
Lektury
Ballady i romanse
Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego
Pan Tadeusz, czyli Ostatni zajazd na Litwie
Konrad Wallenrod
Oda do młodości
Pieśń filaretów
Dziady
Powieść litewska
Sonety krymskie
Sonety odeskie
Komedia w czterech aktach
Pan Jowialski
Pan Wołodyjowski
Bartek zwycięzca
Bez dogmatu
Latarnik
Ogniem i mieczem
Rękawiczka Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Rękawiczka

Z Szyllera


        Chcąc być widzem dzikich bojów,
Już u zwierzyńca podwojów
Król zasiada.
Przy nim książęta i panowie Rada,
A gdzie wzniosły krążył ganek,
Rycerze obok kochanek.


        Król skinął palcem, zaczęto igrzysko,
Spadły wrzeciądze; ogromne lwisko
Z wolna się toczy,
podnosi czoło,
Milczkiem obraca oczy
Wokoło,
I ziewy rozdarł straszliwie,
I kudły zatrząsł na grzywie,
I wyciągnął cielska brzemię,
I obalił się na ziemię.


        Król skinął znowu,
Znowu przemknie się krata,
Szybkimi skoki, chciwy połowu,
Tygrys wylata,
Spoziera z dala
I kłami błyska,
Język wywala,
Ogonem ciska
I lwa dokoła obiega;
Topiąc wzrok jaszczurczy
Wyje i burczy;
Burcząc na stronie przylega.


        Król skinął znowu;
Znowu podwój otwarty,
        I z jednego zachowu
Dwa wyskakują lamparty.
Łakoma boju, para zajadła
Już tygrysa opadła,
Już się tygrys z nimi drapie,
Już obydwu trzyma w łapie;
Wtem lew podniósł łeb do góry,
Zagrzmiał - i znowu cisze -
A dzicz z krwawymi pazury
Obiega... za mordem dysze.
Dysząc na stronie przylega.


        Wtem leci rękawiczka z krużganków pałacu,
Z rączek nadobnej Marty,
Pada między tygrysa i między lamparty,
        Na środek placu.


        Marta z uśmiechem rzecze do Emroda:
"Kto mię tak kocha, jak po tysiąc razy
Czułymi przysiągł wyrazy,
        Niechaj mi teraz rękawiczkę poda"


        Emrod przeskoczył zapory,
        Idzie pomiędzy potwory,
        Śmiało rękawiczkę bierze;
        Dziwią się panie, dziwią się rycerze.
A on w zwycięskiej chwale
Wstępuje na krużganki;
Tam od radośnej witany kochanki,
        Rycerz jej w oczy rękawiczkę rzucił:
"Pani, twych dzięków nie trzeba mi wcale".
        To rzekł i poszedł, i więcej nie wrócił.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Reklama
Just Call Me
laptopy recenzje
Historia podwodna
aa oceanic
bieżnie rehabilitacyjne

 
   

SErr:128 SErr:128 Wladyslaw Slewinski | Jozef Oleszkiewicz | Stasiak | Super literatura dla każdego | Super ksiazka dla kazdego